Sprawdzony sposób na… efektywny zespół!

Sie 3, 2017 |

Jak spowodować żeby ludzie z którymi pracujemy dawali z siebie tak zwane „wszystko”?

Przychodzi taki moment w życiu każdego przedsięwzięcia biznesowego, kiedy trzeba postawić na zespół. Nie jesteśmy w stanie pracować więcej lub dłużej sami, potrzebujemy przysłowiowej „dźwigni” w biznesie. A taką dają nam zmotywowani i efektywni współpracownicy. Tacy, którzy identyfikują się z naszą firmą i jej założeniami oraz z pełnym zaangażowaniem zrealizują wyznaczone cele. Tylko jak spowodować, żeby ludzie utożsamiali się z celami firmy i cieszyli się każdym jej sukcesem? Co ludzi motywuje do systematycznego działania z entuzjazmem?

Wśród rożnych testowanych przeze mnie sposobów pracy z ludźmi sprawdził się głównie jeden i dał doskonałe wyniki – jest nim zarządzanie przez coaching.

Metoda o której tu napiszę jest innowacyjna i daje mnóstwo korzyści. Wymaga jednak zmiany tradycyjnego i upowszechnionego podejścia do zarządzania zespołem. Ale … od początku, jesteśmy wychowani w takiej kulturze przedsiębiorczości, w której rola bycia szefem utożsamiana jest z przysłowiowym „Dziel i rządź!”. Szef ustala cele, rozdziela je pomiędzy pracowników, ocenia i rozlicza z efektów pracy. Jako menedżerowie mówimy pracownikom jak, kiedy i co mają robić, rozliczamy z godzin pracy – czasami nawet kontrolując każde spóźnienie i długość przerwy obiadowej. Na pewno wiesz o czym mówię, jestem przekonana, że w swojej karierze zawodowej spotkałeś się z takim podejściem lub przynajmniej znasz kogoś, kto miał z tym do czynienia. Ja tego doświadczyłam. Jak się wtedy czują ludzie? Czy są zmotywowani do działania? Czy chce im się rano wstawać i z pełnym zaangażowaniem pracować przez wiele godzin? Czy chce im się realizować wyznaczone przez kogoś cele? Czy zastanawiają się wtedy jaki jest najlepszy sposób by osiągnąć więcej dla swojej firmy i jak najlepiej wspierać swojego szefa? Doświadczyłam, że jeśli brak im silnej motywacji wewnętrznej, która wynika z ich własnych potrzeb i celów, bardzo trudno im jest znaleźć entuzjazm i energię do wzmożonej pracy. Ale… przecież każdy z nas ma możliwość wyboru jakim szefem będzie, w jaki sposób zbuduje swój zespół i jak zmotywowanymi ludźmi będzie się otaczał… Serdecznie zapraszam do podjęcia świadomie decyzji jak będziesz prowadził zespół!

Jak to działa?

Tradycyjny sposób zarządzania – bazuje na budowaniu relacji określanej w psychologii jako „rodzic – dziecko”. Jeśli jesteś właśnie takim szefem, nie możesz oczekiwać od swoich pracowników odpowiedzialności czy silnej wewnętrznej motywacji do realizacji wyznaczonych celów. Wchodząc w rolę rodzica stajesz się jedynym wyznacznikiem i autorytetem formalnym – narzucasz swoją wolę, podejmujesz większość decyzji i rzadko uwzględniasz punkt widzenia ludzi, z którymi pracujesz. A jak to działa na zespół? Oczywistym jest, że każde działanie wywołuje reakcję, jak w fizyce – napór powoduje opór. Ludzie, z którymi pracujesz, stają się wtedy przysłowiowymi „dziećmi”, które tracą poczucie sprawczości i odpowiedzialności. O wielu istotnych sprawach Ci w ogóle nie mówią. Stają się bezradni, tracą wiarę w siebie i wolę działania. Pracują, bo muszą się utrzymać lub po prostu… nie widzą innej perspektywy. Kiedy dostają przykazy, nakazy i zalecenia – pracują, a kiedy ich nie instruujesz – robią sobie wolne i przeczekują do końca dnia pracy. Niestety tak to wygląda. Dlatego w takim klimacie w firmie trudno mówić o entuzjastycznym realizowaniu celów i sięganiu po więcej. Cele firmy po prostu nie są celami pracowników. Dlatego skupiają się oni na tym co wyznacza im bezpieczne granice – praca „od… do…”, ich zakres obowiązków, najlepiej nic poza – bo to oznacza już utratę poczucia bezpieczeństwa. Ale przecież to był twój wybór, że tak z ludźmi pracujesz i jesteś z nimi w takich, a nie innych relacjach.

Proponuję Ci odważyć się na zmianę sposobu zarządzania firmą. Coachingowy styl zarządzania bazuje na bardzo ważnej zasadzie – obie strony (i szef i współpracownik) muszą być ZAANGAŻOWANE w prowadzenie biznesu oraz być gotowe na ROZWÓJ i na ZMIANY. W takim stylu zarządzania obowiązkiem lidera jest bardzo precyzyjne uzgodnienie  z całym zespołem celów i oczekiwań, oraz przedziału czasowego na realizację zadań, a we wszystko inne już menadżer się nie wtrąca!!! Chodzi o to, żeby zawsze najważniejsze były rezultaty pracy, a nie sam sposób dochodzenia do nich. W polecanym przez mnie stylu zarządzania prawdziwą miarą efektywności ludzi jest tworzona przez nich wartości, a nie liczba godzin przesiedzianych w pracy! Oczywiście, takie prowadzenie zespołu wymaga odpowiednich kompetencji i budowania adekwatnych relacji.

Najważniejsza jest decyzja.

Cieszę się, że nadal czytasz ten wpis – już sam ten fakt oznacza, że prawdopodobnie poszukujesz skuteczniejszych rozwiązań, coś ci przeszkadza lub coś cię „uwiera” w aktualnym stylu zarządzania. Wyobrażam sobie jak siedzisz i kiwasz głową w trakcie tego artykułu, bo dokładnie wiesz o czym piszę. Może nie jesteś do końca zadowolony z efektów jakie przynosi twój zespół, może męczy cię już to, że o wszystkim musisz SAM pamiętać. A może jesteś świadomym biznesowemu i chcesz, aby twoja firma osiągnęła sukces na rynku, a rozwijając się i wprowadzając innowacje – zarabiała coraz więcej? Bez względu na to, jaka jest twoja motywacja doceniam twoje zaangażowanie w poszukiwanie najlepszych rozwiązań i zachęcam do podjęcia decyzji o zmianie. U mnie decyzja ta była kluczową dla sukcesu firmy.  Coachingowy sposób zarządzania oparty jest na budowaniu partnerskiej relacji pomiędzy szefem a zespołem na zasadzie „dorosły – dorosły”. Co dokładnie to oznacza?

Oznacza to, że obowiązują trzy reguły:

  1. autonomii pracownika – ma on poczucie własnej kontroli nad swoimi działaniami – samo decydowania o sposobie działania (jak to zrobię),
  2. relacyjności – ma możliwość i swobodę w nawiązywaniu relacji z innymi członkami zespołu w tym z liderem :),
  3. kompetencji – ma możliwość wykorzystywania oraz stałego rozwijania swoich umiejętności, a jego wkład i rozwój jest doceniany przez wszystkich członków zespołu.

Styl ten oparty jest na wzajemnym SZACUNKU w waszych relacjach i DOCENIENIU tego, co każdy z Was wnosi do firmy (a każdy wnosi coś cennego). Zakłada, że każdy może się rozwijać i podwyższać swoje kompetencje i żeby to osiągnąć obie strony muszą być na to gotowe – zarówno ty, jak i twoi współpracownicy. Początkowo może to stanowić wyzwanie (opiszę to w innym wpisie), szczególnie w trakcie zmiany starego stylu zarządzania na nowy innowacyjny i wymagający nowych kompetencji i nowych nawyków.  Z doświadczenia jednak wiem, że baaardzo warto!

A jak jest z Tobą?

Chcesz dzielić i rządzić? Czy budować wartościowe relacje ze swoimi współpracownikami i z przyjemnością OSIĄGAĆ coraz to lepsze WYNIKI, RAZEM?

 

Foto. Mariusz Poniatowski / www.mariuszponiatowski.pl

 

zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco